Hej :)
Wiem, że dawno mnie tu nie było.
Nie myślcie, że to już koniec z pisaniem tego bloga :)
Kolejny rozdział pojawi się za niedługo.
Dawno nie było rozdziału, bo :
- szkoła (kilka kartkówek dziennie, niekiedy sprawdziany)
- Dodatkowy Angielski (zawsze przed nim obiecałam sobie, ze napiszę ten rozdział, a kończyło się to tak, że ja wróciłam odrabiałam zadanie domowe i szłam spać )
- Brak Weny (spowodowany małą ilością komentarzy. Serio kiedyś po 4 komentarze, a teraz tylko 1 ?
Mam wrażenie, że tylko 1 osoba czyta tego bloga)
Mam do was ogromną prośbę. Każdy kto czyta to opowiadanie niech napisze pod tym postem, że je czyta ( jeśli chcesz możesz napisać co mam w nim poprawić, a co ma zostać. :) )
Z góry dziękuję. ^^
czwartek, 31 października 2013
piątek, 11 października 2013
Rozdział 9.
Obudziłam się w nocy. Rozejrzałam się po pokoju i skojarzyłam, że nie jestem u siebie. Obróciłam się w lewą stronę i ujrzałam Niall'a. Teraz wszystko mi się przypomniało. Wszystko... Nawet Harry... Po tym co wczoraj zrobił jeszcze bardziej go nienawidzę. Jest u mnie skończony. Wstałam i po cichu skierowałam się do kuchni. Tak, chcę się napić mleka, a nie wiem gdzie co jest, ale cóż może się w tym jakoś odnajdę.
- Nicola ? Co Ty tu robisz o tej porze ? - Zapytał Daddy.
- Yy.. No obudziłam się i zachciało mi się napić mleka. - Uśmiechnęłam się.
- Aham. Muszę przyznać, że bardzo stylowo się dziś ubrałaś. - Zaśmiał się Liam.
- Ugh.. Spałam, tak ? Nie zasnęłabym w rurkach. - Oznajmiłam.
- Ojj.. No przecież żartuję. Masz to mleko. - Powiedział podając mi szklankę z mlekiem.
- Dzięki. - Uśmiechnęłam się nieśmiało.
- Mogę Cię o coś zapytać ? - Zapytał Liam.
- Pewnie. - Powiedziałam.
- Czemu jesteś taka niedostępna dla Harry'ego ? Jakbyś się go bała. - Zapytał Payne.
- Bo się go boję... - Powiedziałam cicho, ale na tyle głośno, żeby Daddy to usłyszał.
- Dlaczego ?
- Wczoraj.., jak poszłam do toalety... on poszedł za mną... i zmusił mnie... do tego, żebym... go pocałowała. - Powiedziałam płacząc.
- Co ? Harry ? On wyrządził Ci taką krzywdę ? To mogło się skończyć gorzej ! - Prawie krzyknął Liam.
- Ale błagam nie mów nic nikomu, proszę. - Powiedziałam przez łzy.
- Nie powiem, ale z Harry'm sobie pogadam. - Oznajmił zdenerwowany Payne.
- Ale wtedy będzie jeszcze gorzej.. - Powiedziałam.
- Nie może być gorzej, może być już tylko lepiej. - Powiedział Liam i przytulił mnie.
- Liam ? - Zapytałam.
- Tak ? - Popatrzy na mnie.
- Dziękuję. - Uśmiechnęłam się.
- Ale za co ? - Zapytał zdziwiony.
- Um.. przez tą rozmowę jest mi jakoś lepiej. - Oznajmiłam.
- Cieszę się, że Ci pomogłem. - Odwzajemnił uśmiech.
- Idę dalej spać. Dobranoc, Liam. - Powiedziałam i nie czekając na odpowiedź poszłam do pokoju Niall'a.
Gdy weszłam do środka zobaczyłam Niall'a siedzącego na łóżku.
- Gdzie byłaś ? - Zapytał.
- Na dolę, musiałam się napić mleka. - Oznajmiłam.
- Um... Jakoś nie mogę spać. - Powiedział.
- Ja też. - Usiadłam obok chłopaka.
- Może chodźmy na spacer ? - Zapytał nagle.
- Teraz ? Jest 3 w nocy. - Zaśmiałam się.
- No i co z tego ? Właśnie teraz będzie najlepiej. - Uśmiechnął się.
- To poczekaj tylko się jakoś ubiorę. - Powiedziałam.
- I tak wyglądasz ładnie. - Oznajmił Horan.
- Um. Dzięki. To w takim razie chodźmy. - Zeszliśmy na dół i skierowaliśmy się w stronę drzwi wyjściowych.
- Właściwie to ja wiem dlaczego nie potrafię spać. - Powiedział Niall.
- Dlaczego ? - Zapytałam.
- Bo jesteś obok mnie. - Uśmiechnął się.
- A co ja mam wspólnego z twoim snem ? - Zaśmiałam się.
- Dalej nie rozumiesz ? - Zapytał.
- Oświeć mnie, bo jakoś nie. - Powiedziałam.
- Nicola, ja Cię kocham. Wiem, że to za wcześnie, ale cię kocham. - Zarumienił się.
- Niall, doceniam twoje uczucia, ale ja nic do Ciebie nie czuje poza przyjaźnią. - Posmutniałam.
- Wiem, ale będę się starał, abyś do mnie coś poczuła. - Powiedział i przytulił mnie.
- Powodzenia. Gdzie idziemy ? - Zapytałam.
- Zaraz zobaczysz. - Uśmiechnął się.
Po niecałych 5 minutach byliśmy nad ślicznym jeziorem.
- I jak Ci się podoba ? - Zapytał.
- Jest piękne. - Uśmiechnęłam się i usiadłam na trawie, a Niall obok mnie.
- Cieszę się, że Ci się podoba. - Oznajmił.
Teraz miałam czas by to przemyśleć. Może ja siebie oszukuje ? Może ja go kocham ? Nie wiem. To się dzieje za szybko. W głowie ciągle mam Harry'ego, ale myślami jestem z Niall'em. Nie rozumiem już sama siebie...
- Zimno Ci ? - Zapytał Horan.
- Trochę, wracajmy już. - Powiedziałam.
- Okej. - Powiedział i podał mi swoją bluzę.
- Dzięki, ale tobie będzie zimno. - Oznajmiłam.
- Mną się nie przejmuj. - Powiedział i skierowaliśmy się w stronę domu chłopaków.
______________________________________________
Na wstępie chcę was przeprosić, że tak długo nic nie dodawałam.
Jest to spowodowane m. in. małą ilością komentarzy ;(
Pod ostatnim rozdziałem nie było ani jednego. Nie podobał wam się ? ;[
Im większa ilość komentarzy pod rozdziałem tym szybciej będzie kolejny :)Jak wam się podoba nowy wygląd bloga ?
- Nicola ? Co Ty tu robisz o tej porze ? - Zapytał Daddy.
- Yy.. No obudziłam się i zachciało mi się napić mleka. - Uśmiechnęłam się.
- Aham. Muszę przyznać, że bardzo stylowo się dziś ubrałaś. - Zaśmiał się Liam.
- Ugh.. Spałam, tak ? Nie zasnęłabym w rurkach. - Oznajmiłam.
- Ojj.. No przecież żartuję. Masz to mleko. - Powiedział podając mi szklankę z mlekiem.
- Dzięki. - Uśmiechnęłam się nieśmiało.
- Mogę Cię o coś zapytać ? - Zapytał Liam.
- Pewnie. - Powiedziałam.
- Czemu jesteś taka niedostępna dla Harry'ego ? Jakbyś się go bała. - Zapytał Payne.
- Bo się go boję... - Powiedziałam cicho, ale na tyle głośno, żeby Daddy to usłyszał.
- Dlaczego ?
- Wczoraj.., jak poszłam do toalety... on poszedł za mną... i zmusił mnie... do tego, żebym... go pocałowała. - Powiedziałam płacząc.
- Co ? Harry ? On wyrządził Ci taką krzywdę ? To mogło się skończyć gorzej ! - Prawie krzyknął Liam.
- Ale błagam nie mów nic nikomu, proszę. - Powiedziałam przez łzy.
- Nie powiem, ale z Harry'm sobie pogadam. - Oznajmił zdenerwowany Payne.
- Ale wtedy będzie jeszcze gorzej.. - Powiedziałam.
- Nie może być gorzej, może być już tylko lepiej. - Powiedział Liam i przytulił mnie.
- Liam ? - Zapytałam.
- Tak ? - Popatrzy na mnie.
- Dziękuję. - Uśmiechnęłam się.
- Ale za co ? - Zapytał zdziwiony.
- Um.. przez tą rozmowę jest mi jakoś lepiej. - Oznajmiłam.
- Cieszę się, że Ci pomogłem. - Odwzajemnił uśmiech.
- Idę dalej spać. Dobranoc, Liam. - Powiedziałam i nie czekając na odpowiedź poszłam do pokoju Niall'a.
Gdy weszłam do środka zobaczyłam Niall'a siedzącego na łóżku.
- Gdzie byłaś ? - Zapytał.
- Na dolę, musiałam się napić mleka. - Oznajmiłam.
- Um... Jakoś nie mogę spać. - Powiedział.
- Ja też. - Usiadłam obok chłopaka.
- Może chodźmy na spacer ? - Zapytał nagle.
- Teraz ? Jest 3 w nocy. - Zaśmiałam się.
- No i co z tego ? Właśnie teraz będzie najlepiej. - Uśmiechnął się.
- To poczekaj tylko się jakoś ubiorę. - Powiedziałam.
- I tak wyglądasz ładnie. - Oznajmił Horan.
- Um. Dzięki. To w takim razie chodźmy. - Zeszliśmy na dół i skierowaliśmy się w stronę drzwi wyjściowych.
- Właściwie to ja wiem dlaczego nie potrafię spać. - Powiedział Niall.
- Dlaczego ? - Zapytałam.
- Bo jesteś obok mnie. - Uśmiechnął się.
- A co ja mam wspólnego z twoim snem ? - Zaśmiałam się.
- Dalej nie rozumiesz ? - Zapytał.
- Oświeć mnie, bo jakoś nie. - Powiedziałam.
- Nicola, ja Cię kocham. Wiem, że to za wcześnie, ale cię kocham. - Zarumienił się.
- Niall, doceniam twoje uczucia, ale ja nic do Ciebie nie czuje poza przyjaźnią. - Posmutniałam.
- Wiem, ale będę się starał, abyś do mnie coś poczuła. - Powiedział i przytulił mnie.
- Powodzenia. Gdzie idziemy ? - Zapytałam.
- Zaraz zobaczysz. - Uśmiechnął się.
Po niecałych 5 minutach byliśmy nad ślicznym jeziorem.
- I jak Ci się podoba ? - Zapytał.
- Jest piękne. - Uśmiechnęłam się i usiadłam na trawie, a Niall obok mnie.
- Cieszę się, że Ci się podoba. - Oznajmił.
Teraz miałam czas by to przemyśleć. Może ja siebie oszukuje ? Może ja go kocham ? Nie wiem. To się dzieje za szybko. W głowie ciągle mam Harry'ego, ale myślami jestem z Niall'em. Nie rozumiem już sama siebie...
- Zimno Ci ? - Zapytał Horan.
- Trochę, wracajmy już. - Powiedziałam.
- Okej. - Powiedział i podał mi swoją bluzę.
- Dzięki, ale tobie będzie zimno. - Oznajmiłam.
- Mną się nie przejmuj. - Powiedział i skierowaliśmy się w stronę domu chłopaków.
______________________________________________
Na wstępie chcę was przeprosić, że tak długo nic nie dodawałam.
Jest to spowodowane m. in. małą ilością komentarzy ;(
Pod ostatnim rozdziałem nie było ani jednego. Nie podobał wam się ? ;[
Im większa ilość komentarzy pod rozdziałem tym szybciej będzie kolejny :)Jak wam się podoba nowy wygląd bloga ?
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)