Wiem, że nie ma jeszcze ustalonej ilości komentarzy, ale rozdział pojawi się za niedługo. Zastanawiam się czy ktoś jeszcze w ogóle czyta tego bloga i czy jest sens go prowadzić. Jeśli czytasz tego bloga to napisz coś pod tym ogłoszeniem.
Do następnego rozdziału ;**
piątek, 28 lutego 2014
środa, 5 lutego 2014
Rozdział 16.
Nagle Harry powiedział:
- Zastanawiam się nad odejściem z zespołu.
Zamurowało mnie.
- Chyba sobie w tym momencie kpisz. - Powiedział wściekły Zayn. - Nie po to przez trzy lata walczyliśmy o to co teraz mamy, by po chwili tego nie mieć.
- Powiedziałem, że zastanawiam się. Ta cała kariera jest bezsensu. - Oznajmił Harry.
- Co jest bezsensu ?! Masz miliony fanów, którzy cię bronią i wspierają, a Ty mówisz, że oni są bezsensu ? - Liam podniósł swój ton głosu.
- A dajcie wy mi święty spokój. - Powiedział Louis i wyszedł z kuchni.
- Ej, co jest z wami ? - Zapytałam. - One Direction ma być na zawsze. Obiecaliście to fanom.
- Wytłumacz to jemu. - Zayn pokazał palcem na Harry'ego.
- Harry nie rób tego fanom. Oni cię kochają. - Powiedziałam.
- Ja ich też... - Powiedział i pobiegł do swojego pokoju.
Co Harry'emu odwaliło ? Przecież są już prawie na szczycie, nie mogą się poddać. Zerknęłam na Niall'a. On dalej mnie ignorował. Bolało mnie to. Czemu ?! Przecież niczego jeszcze sobie o nim nie przypomniałam ! W tym momencie mam dość pobytu tutaj. Chcę z powrotem do Polski. Gdybym tylko miała ukończone 18 lat to pewne siedziałabym teraz na pokładzie samolotu. Obiecuję sobie, że za rok o tej porze już będę w Polsce. Odkąd przyjechałam tutaj, ani razu nie cieszyłam się z życia. Może dlatego, że nie znam tu nikogo poza piątką tych chłopaków ? Mam nadzieje, że za niedługo się to zmieni, bo w końcu pójdę do ostatniej klasy liceum w nowej szkole.
Wyszłam z kuchni. Nie miałam ochoty tam siedzieć. Obok niego... Co się ze mną dzieje ? Przecież go lubię ! Więc czemu mam go dość ?! Usiadłam na kanapie w salonie. Zaraz po mnie przyszedł tu Louis.
- Chodźcie, obejrzymy parę filmów ! - Krzyknął Tommo, pewnie chciał trochę rozluźnić tą napiętą atmosferę pomiędzy nimi.
Świetnie...
Po niecałych 3 minutach wszyscy byli już w salonie. I zgadnijcie kto usiadł koło mnie ? Tak, tak jak myślicie, Nialler.
- Oglądamy Horror. Może "Grave Encounters" ? - Zapytał Lou.
- O nie ! Wszystko tylko nie horror. - Powiedziałam gotowa by wyjść z pomieszczenia. Jednak coś, a raczej ktoś mi to uniemożliwił.
- Po to usiadłem obok ciebie. - Szepnął mi na ucho, a Harry popatrzał się w moją stronę z zazdrością.
Co do cholery ? Niall gra ze mną w jakieś gierki czy jak ? Wszystko po to, by teraz nagle być dla mnie miłym ? Coś czuję, że mamy sobie dużo do wyjaśnienia, a raczej przypomnienia.
Film się zaczął. Gdy pojawiły się pierwsze straszne sceny zamykałam oczy. Zresztą o czym tu mówić prawie cały film miałam zamknięte oczy. Niall objął mnie ramieniem i przysunął do siebie, tak, że leżałam oparta o jego tors. Czemu nie uwolniłam się z jego uścisku ? To proste. Po prostu tak było mi lepiej, bo byłam pewna, że żaden stwór z tego ekranu nie wyskoczy, gdy przy mnie jest on. Film dobiegł końca. Nareszcie !
Uwolniłam się z objęć Horan'a i poszłam do łazienki. Wzięłam prysznic, po czym dokładnie wytarłam każdą część swojego ciała i ubrałam piżamę. Wróciłam do salonu. Położyłam się na kanapie i zasnęłam.
Obudziłam się czując szturchanie w ramię.
- Nicola, czemu tu śpisz ?
- Bo nie mam tu pokoju, a do swojego rzekomo własnego domu nie mogę iść. - Odpowiedziałam.
- To chodź do mnie. - Powiedział blondyn.
- Chyba sobie żartujesz. - Oznajmiłam.
- Nie, nie żartuje. Nie będziesz tu spała. - Powiedział i wziął mnie na ręce w stylu pana młodego przeprowadzającego przez próg mieszkania swoją żonę.
- Niall puść mnie, debilu. - Zaśmiałam się.
- Nie, muszę Ci wynagrodzić moje dzisiejsze nieco chamskie zachowanie. - Wyszczerzył się.
- W ten sposób ? - Zapytałam.
- Ale już jestem dla ciebie miły, więc chyba wybaczysz ? - Zrobił oczy osiołka ze Shrek'a.
- Jeśli przypomnisz mi coś o nas. - Pokazałam mu język.
- A mogę zrobić to rano ? - Zapytał.
- No dobra. - Powiedziałam lekko zawiedziona, ponieważ byłam nastawiona na to, że za chwilę dowiem się więcej.
Postawił mnie dopiero przy łóżku.
- Ja mogę spać na podłodze. - Powiedziałam.
- Nie wygłupiaj się. Przecież już spaliśmy ze sobą. - Zaśmiał się.
- A-ale jak to spaliśmy ? - Zapytałam trochę przestraszona.
- Nie w tym sensie. Chodziło mi, że w jedynym łóżku w nocy spaliśmy. - Wytłumaczył.
Więc położyłam się obok niego.
- Dobranoc. - Powiedział Niall i wtulił się we mnie.
- Dobranoc. - Odpowiedziałam.
Chwila, chwila... Rzeczywiście tu spałam. Kojarzę to. Potem w nocy się obudziłam i byłam na spacerze z Niall'em.
- Niall. - Powiedziałam.
- Tak ? - Zapytał już lekko zaspanym głosem.
- Przypomniałam sobie coś. - Obróciłam się w jego stronę.
- Co ? - Zapytał.
- No to jak tu spałam i potem w nocy poszliśmy na spacer. - Uśmiechnęłam się.
- Nawet nie wiem jak bardzo się cieszę.- Powiedział i cmoknął mnie w czoło. - A pamiętasz co na tym spacerze Ci powiedziałem ?
- Nie, ale zabrałeś mnie wtedy też nad jezioro. - Oznajmiłam.
- Czyli będę musiał to powtórzyć. - Lekko posmutniał. - Kocham Cię...
________________________________________________________
Tak, wiem, że nie było jeszcze 6 komentarzy, ale udostępniłam to, bo mam już 2 rozdziały dalej napisane xD
Od 17 lutego zaczynam ferie więc rozdziały będą częściej.
5 komentarzy = Nowy Rozdział.
Dziękuję za 2143 wejścia na bloga ! <3
- Zastanawiam się nad odejściem z zespołu.
Zamurowało mnie.
- Chyba sobie w tym momencie kpisz. - Powiedział wściekły Zayn. - Nie po to przez trzy lata walczyliśmy o to co teraz mamy, by po chwili tego nie mieć.
- Powiedziałem, że zastanawiam się. Ta cała kariera jest bezsensu. - Oznajmił Harry.
- Co jest bezsensu ?! Masz miliony fanów, którzy cię bronią i wspierają, a Ty mówisz, że oni są bezsensu ? - Liam podniósł swój ton głosu.
- A dajcie wy mi święty spokój. - Powiedział Louis i wyszedł z kuchni.
- Ej, co jest z wami ? - Zapytałam. - One Direction ma być na zawsze. Obiecaliście to fanom.
- Wytłumacz to jemu. - Zayn pokazał palcem na Harry'ego.
- Harry nie rób tego fanom. Oni cię kochają. - Powiedziałam.
- Ja ich też... - Powiedział i pobiegł do swojego pokoju.
Co Harry'emu odwaliło ? Przecież są już prawie na szczycie, nie mogą się poddać. Zerknęłam na Niall'a. On dalej mnie ignorował. Bolało mnie to. Czemu ?! Przecież niczego jeszcze sobie o nim nie przypomniałam ! W tym momencie mam dość pobytu tutaj. Chcę z powrotem do Polski. Gdybym tylko miała ukończone 18 lat to pewne siedziałabym teraz na pokładzie samolotu. Obiecuję sobie, że za rok o tej porze już będę w Polsce. Odkąd przyjechałam tutaj, ani razu nie cieszyłam się z życia. Może dlatego, że nie znam tu nikogo poza piątką tych chłopaków ? Mam nadzieje, że za niedługo się to zmieni, bo w końcu pójdę do ostatniej klasy liceum w nowej szkole.
Wyszłam z kuchni. Nie miałam ochoty tam siedzieć. Obok niego... Co się ze mną dzieje ? Przecież go lubię ! Więc czemu mam go dość ?! Usiadłam na kanapie w salonie. Zaraz po mnie przyszedł tu Louis.
- Chodźcie, obejrzymy parę filmów ! - Krzyknął Tommo, pewnie chciał trochę rozluźnić tą napiętą atmosferę pomiędzy nimi.
Świetnie...
Po niecałych 3 minutach wszyscy byli już w salonie. I zgadnijcie kto usiadł koło mnie ? Tak, tak jak myślicie, Nialler.
- Oglądamy Horror. Może "Grave Encounters" ? - Zapytał Lou.
- O nie ! Wszystko tylko nie horror. - Powiedziałam gotowa by wyjść z pomieszczenia. Jednak coś, a raczej ktoś mi to uniemożliwił.
- Po to usiadłem obok ciebie. - Szepnął mi na ucho, a Harry popatrzał się w moją stronę z zazdrością.
Co do cholery ? Niall gra ze mną w jakieś gierki czy jak ? Wszystko po to, by teraz nagle być dla mnie miłym ? Coś czuję, że mamy sobie dużo do wyjaśnienia, a raczej przypomnienia.
Film się zaczął. Gdy pojawiły się pierwsze straszne sceny zamykałam oczy. Zresztą o czym tu mówić prawie cały film miałam zamknięte oczy. Niall objął mnie ramieniem i przysunął do siebie, tak, że leżałam oparta o jego tors. Czemu nie uwolniłam się z jego uścisku ? To proste. Po prostu tak było mi lepiej, bo byłam pewna, że żaden stwór z tego ekranu nie wyskoczy, gdy przy mnie jest on. Film dobiegł końca. Nareszcie !
Uwolniłam się z objęć Horan'a i poszłam do łazienki. Wzięłam prysznic, po czym dokładnie wytarłam każdą część swojego ciała i ubrałam piżamę. Wróciłam do salonu. Położyłam się na kanapie i zasnęłam.
Obudziłam się czując szturchanie w ramię.
- Nicola, czemu tu śpisz ?
- Bo nie mam tu pokoju, a do swojego rzekomo własnego domu nie mogę iść. - Odpowiedziałam.
- To chodź do mnie. - Powiedział blondyn.
- Chyba sobie żartujesz. - Oznajmiłam.
- Nie, nie żartuje. Nie będziesz tu spała. - Powiedział i wziął mnie na ręce w stylu pana młodego przeprowadzającego przez próg mieszkania swoją żonę.
- Niall puść mnie, debilu. - Zaśmiałam się.
- Nie, muszę Ci wynagrodzić moje dzisiejsze nieco chamskie zachowanie. - Wyszczerzył się.
- W ten sposób ? - Zapytałam.
- Ale już jestem dla ciebie miły, więc chyba wybaczysz ? - Zrobił oczy osiołka ze Shrek'a.
- Jeśli przypomnisz mi coś o nas. - Pokazałam mu język.
- A mogę zrobić to rano ? - Zapytał.
- No dobra. - Powiedziałam lekko zawiedziona, ponieważ byłam nastawiona na to, że za chwilę dowiem się więcej.
Postawił mnie dopiero przy łóżku.
- Ja mogę spać na podłodze. - Powiedziałam.
- Nie wygłupiaj się. Przecież już spaliśmy ze sobą. - Zaśmiał się.
- A-ale jak to spaliśmy ? - Zapytałam trochę przestraszona.
- Nie w tym sensie. Chodziło mi, że w jedynym łóżku w nocy spaliśmy. - Wytłumaczył.
Więc położyłam się obok niego.
- Dobranoc. - Powiedział Niall i wtulił się we mnie.
- Dobranoc. - Odpowiedziałam.
Chwila, chwila... Rzeczywiście tu spałam. Kojarzę to. Potem w nocy się obudziłam i byłam na spacerze z Niall'em.
- Niall. - Powiedziałam.
- Tak ? - Zapytał już lekko zaspanym głosem.
- Przypomniałam sobie coś. - Obróciłam się w jego stronę.
- Co ? - Zapytał.
- No to jak tu spałam i potem w nocy poszliśmy na spacer. - Uśmiechnęłam się.
- Nawet nie wiem jak bardzo się cieszę.- Powiedział i cmoknął mnie w czoło. - A pamiętasz co na tym spacerze Ci powiedziałem ?
- Nie, ale zabrałeś mnie wtedy też nad jezioro. - Oznajmiłam.
- Czyli będę musiał to powtórzyć. - Lekko posmutniał. - Kocham Cię...
________________________________________________________
Tak, wiem, że nie było jeszcze 6 komentarzy, ale udostępniłam to, bo mam już 2 rozdziały dalej napisane xD
Od 17 lutego zaczynam ferie więc rozdziały będą częściej.
5 komentarzy = Nowy Rozdział.
Dziękuję za 2143 wejścia na bloga ! <3
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)