- Też się cieszę, że nie pamiętasz tego ile bólu Ci zadał. - Uśmiechnął się - Mam tylko nadzieję, że chwile związane ze mną wrócą, bo naprawdę jesteś dla mnie ważna.
O co w tym wszystkim chodzi ? Kim jest Harry ? O jakich chwilach mówił Niall ? Jeśli ktoś zapytałby mnie jak się teraz czuję to nie powiedziałabym o bólu przeszywającym moje ciało lecz o bólu, który jest wywołany przez mój zanik pamięci. Naprawdę chciałam sobie wszystko przypomnieć w tym momencie, lecz nie jest to możliwe. Nawet nie jestem do końca przekonana co do moich uczuć do Niall'a, bo przecież ja tylko pamiętam go jako aroganckiego, chamskiego dupka.
- W takim razie będę się już zbierał. Do zobaczenia. - Powiedział i wyszedł.
Chwilę po jego wyjściu wszedł Louis.
- Co Ci powiedział ? - Zapytał siadając na krześle.
- Mówił mi o jakimś Harry'm. Co on mi zrobił ?
- Eh... Harry tak jakby zmusił Cię do pocałunku. Wygląda na to, że konkuruje z Niall'em o Ciebie. Tyle tylko, że Harry'emu gorzej to wychodzi, ale za niedługo może się to zmienić. - Powiedział i się uśmiechnął.
- Co mam przez to rozumieć ? - Czułam już totalny mętlik w głowie.
- Dowiesz się w swoim czasie. - Powiedział i po prostu wyszedł.
To było dziwne. Miałam już dość odwiedzin na dzisiaj, ale jak zwykle musiało być nie tak jak chcę.
- Kim jesteś i czego chcesz ? - Zapytałam nie mając siły podnieść głowy.
- Jestem Liam, chciałem pogadać. - Zaśmiał się.
- Nie kojarzę Cię, ale mów. - Powiedziałam.
- Słyszałem waszą rozmowę. To znaczy Twoją i Louis'a. - Oznajmił. - Nie bierz jego słów na poważnie.
- O które słowa tym momencie Ci chodzi " Co Ci powiedział ? " czy może " Dowiesz się w swoim czasie " ? - Odpowiedziałam trochę chamsko.
- Dlaczego jesteś taka nie miła dla mnie ? - Zapytał.
- Ale nie przypominam sobie, żeby Louis o coś takiego mnie zapytał. - Powiedziałam doskonale wiedząc o co mu chodzi.
- Nie chodzi tu w tym momencie o Louis'a, a o mnie. - Oznajmił. - Co ja Ci takiego zrobiłem ?
- Ty może nic, ale już jestem dość zdenerwowana po rozmowie z twoimi poprzednikami. Moje życie jest dziwne. - Powiedziałam lekko zamyślona.
- W jakim sensie dziwne ? - Dopytywał, jak mu tam ? Liam ?
- A w takim, że najpierw Niall ? Tak chyba tak miał na imię. Zresztą to jest najmniej ważne... On mówił mi coś, że Harry mnie zranił i, że on mnie kocha. Mówił też o jakiś chwilach związanych z nim. Nieważne. Potem Louis wszedł tu i powiedział mi, że Harry zmuszał mnie do jakiegoś pocałunku i, że konkuruje z Niall'em o mnie. - Opowiedziałam mu wszystko w wielkim skrócie. - A najlepsze jest to, że tego blondyna pamiętam jako takiego, który potrafi wszystko wygarnąć i zwyzywać nawet kobietę, a Harry'ego to w ogóle nie pamiętam.
- Jeśli miałbym Ci coś poradzić w tej sytuacji to byłaby to rozmowa z Niall'em. On naprawdę jest dla Ciebie bliski. Kiedy wychodzisz ze szpitala ? - Zapytał.
- Nie mam pojęcia. Musisz zapytać się o to lekarza.
- W takim razie idę się zapytać. Zaraz tu wrócę. - Uśmiechnął się i wyszedł.
Chociaż przez chwilę będę mogła poukładać sobie to wszytko. Niall i Harry... Harry i Niall... i tajemniczy Louis... On musi coś knuć i coś czuję, że to nie będzie dla mnie dobre. Chciałabym jeszcze raz porozmawiać z Niall'em tak tak polecił mi Liam. Chciałabym dowiedzieć się wszystkiego o nas i to właśnie od niego. W sumie to jest on jedyną osobą, która może mi cokolwiek na ten temat powiedzieć. Powinnam być na niego chociaż w połowie zła, bo przecież Louis powiedział, że to właśnie przez Niall'a się tu znalazłam. Może to ma jakiś związek ze słowami Lou " ... Tyle tylko, że Harry'emu gorzej to wychodzi, ale za niedługo może się to zmienić. ". Może to było ustalone ? O czym ja myślę ! Louis jest moim przyjacielem, nie mógłby mi czegoś takiego zrobić.
W tym momencie wszedł do sali Liam.
- Lekarz powiedział, że jeśli będzie tak dobrze jak teraz to wypuszczą Cię pojutrze. - Uśmiechnął się.
- To dobrze. Zanudziłabym się tutaj na śmierć gdybym miała leżeć jeszcze tydzień. - Odwzajemniłam uśmiech.
- W domu też będziesz leżeć całymi dniami, bo musisz odpoczywać. Tyle, że postaramy się, żeby nie było Ci nudno. - Zaśmiał się Payne.
- Dzięki. - Powiedziałam.
- Ja będę się już zbierał. Przyjdę jeszcze jutro. Do zobaczenie. - Oznajmił i wyszedł.
- Do jutra. - Odpowiedziałam.
Byłam już strasznie zmęczona dzisiejszymi wizytami. Nawet nie wiedziałam kiedy zasnęłam.
* 2 dni później *
Nareszcie do domu. Miałam dość pobytu w tych czterech białych ścianach. Louis i Liam właśnie rozmawiali z lekarzem, a ja zaczęłam się pakować. Przez te dwa dni usiłowałam sobie przypomnieć kim jest Harry, ale nic, pustka. W sumie to podczas mojego pobytu tutaj tylko chłopaki mnie odwiedzali. Moja mama nawet do mnie nie zadzwoniła. Nie pamiętam nawet jak ona wyglądała.
- No to jedziemy do domu. - Powiedział szczęśliwy Louis i zabrał moją torbę.
- Przecież dałabym radę nieść tak lekką torbę. - Oznajmiłam.
- Nie wolno Ci się przemęczać. - Wyszczerzył się Lou.
- Wygląda na to, że musimy wyjść tylnymi drzwiami. Nasi fani czekają, a raczej barykadują nam główne wyjście. - Zaśmiał się Liam.
Fani ? Czy oni są sławni ? Nadal nie potrafię sobie wielu rzeczy przypomnieć.
Gdy zbliżaliśmy się już do samochodu, zobaczyłam w nim...
4 KOMENTARZE = NOWY ROZDZIAŁ !!!
O co w tym wszystkim chodzi ? Kim jest Harry ? O jakich chwilach mówił Niall ? Jeśli ktoś zapytałby mnie jak się teraz czuję to nie powiedziałabym o bólu przeszywającym moje ciało lecz o bólu, który jest wywołany przez mój zanik pamięci. Naprawdę chciałam sobie wszystko przypomnieć w tym momencie, lecz nie jest to możliwe. Nawet nie jestem do końca przekonana co do moich uczuć do Niall'a, bo przecież ja tylko pamiętam go jako aroganckiego, chamskiego dupka.
- W takim razie będę się już zbierał. Do zobaczenia. - Powiedział i wyszedł.
Chwilę po jego wyjściu wszedł Louis.
- Co Ci powiedział ? - Zapytał siadając na krześle.
- Mówił mi o jakimś Harry'm. Co on mi zrobił ?
- Eh... Harry tak jakby zmusił Cię do pocałunku. Wygląda na to, że konkuruje z Niall'em o Ciebie. Tyle tylko, że Harry'emu gorzej to wychodzi, ale za niedługo może się to zmienić. - Powiedział i się uśmiechnął.
- Co mam przez to rozumieć ? - Czułam już totalny mętlik w głowie.
- Dowiesz się w swoim czasie. - Powiedział i po prostu wyszedł.
To było dziwne. Miałam już dość odwiedzin na dzisiaj, ale jak zwykle musiało być nie tak jak chcę.
- Kim jesteś i czego chcesz ? - Zapytałam nie mając siły podnieść głowy.
- Jestem Liam, chciałem pogadać. - Zaśmiał się.
- Nie kojarzę Cię, ale mów. - Powiedziałam.
- Słyszałem waszą rozmowę. To znaczy Twoją i Louis'a. - Oznajmił. - Nie bierz jego słów na poważnie.
- O które słowa tym momencie Ci chodzi " Co Ci powiedział ? " czy może " Dowiesz się w swoim czasie " ? - Odpowiedziałam trochę chamsko.
- Dlaczego jesteś taka nie miła dla mnie ? - Zapytał.
- Ale nie przypominam sobie, żeby Louis o coś takiego mnie zapytał. - Powiedziałam doskonale wiedząc o co mu chodzi.
- Nie chodzi tu w tym momencie o Louis'a, a o mnie. - Oznajmił. - Co ja Ci takiego zrobiłem ?
- Ty może nic, ale już jestem dość zdenerwowana po rozmowie z twoimi poprzednikami. Moje życie jest dziwne. - Powiedziałam lekko zamyślona.
- W jakim sensie dziwne ? - Dopytywał, jak mu tam ? Liam ?
- A w takim, że najpierw Niall ? Tak chyba tak miał na imię. Zresztą to jest najmniej ważne... On mówił mi coś, że Harry mnie zranił i, że on mnie kocha. Mówił też o jakiś chwilach związanych z nim. Nieważne. Potem Louis wszedł tu i powiedział mi, że Harry zmuszał mnie do jakiegoś pocałunku i, że konkuruje z Niall'em o mnie. - Opowiedziałam mu wszystko w wielkim skrócie. - A najlepsze jest to, że tego blondyna pamiętam jako takiego, który potrafi wszystko wygarnąć i zwyzywać nawet kobietę, a Harry'ego to w ogóle nie pamiętam.
- Jeśli miałbym Ci coś poradzić w tej sytuacji to byłaby to rozmowa z Niall'em. On naprawdę jest dla Ciebie bliski. Kiedy wychodzisz ze szpitala ? - Zapytał.
- Nie mam pojęcia. Musisz zapytać się o to lekarza.
- W takim razie idę się zapytać. Zaraz tu wrócę. - Uśmiechnął się i wyszedł.
Chociaż przez chwilę będę mogła poukładać sobie to wszytko. Niall i Harry... Harry i Niall... i tajemniczy Louis... On musi coś knuć i coś czuję, że to nie będzie dla mnie dobre. Chciałabym jeszcze raz porozmawiać z Niall'em tak tak polecił mi Liam. Chciałabym dowiedzieć się wszystkiego o nas i to właśnie od niego. W sumie to jest on jedyną osobą, która może mi cokolwiek na ten temat powiedzieć. Powinnam być na niego chociaż w połowie zła, bo przecież Louis powiedział, że to właśnie przez Niall'a się tu znalazłam. Może to ma jakiś związek ze słowami Lou " ... Tyle tylko, że Harry'emu gorzej to wychodzi, ale za niedługo może się to zmienić. ". Może to było ustalone ? O czym ja myślę ! Louis jest moim przyjacielem, nie mógłby mi czegoś takiego zrobić.
W tym momencie wszedł do sali Liam.
- Lekarz powiedział, że jeśli będzie tak dobrze jak teraz to wypuszczą Cię pojutrze. - Uśmiechnął się.
- To dobrze. Zanudziłabym się tutaj na śmierć gdybym miała leżeć jeszcze tydzień. - Odwzajemniłam uśmiech.
- W domu też będziesz leżeć całymi dniami, bo musisz odpoczywać. Tyle, że postaramy się, żeby nie było Ci nudno. - Zaśmiał się Payne.
- Dzięki. - Powiedziałam.
- Ja będę się już zbierał. Przyjdę jeszcze jutro. Do zobaczenie. - Oznajmił i wyszedł.
- Do jutra. - Odpowiedziałam.
Byłam już strasznie zmęczona dzisiejszymi wizytami. Nawet nie wiedziałam kiedy zasnęłam.
* 2 dni później *
Nareszcie do domu. Miałam dość pobytu w tych czterech białych ścianach. Louis i Liam właśnie rozmawiali z lekarzem, a ja zaczęłam się pakować. Przez te dwa dni usiłowałam sobie przypomnieć kim jest Harry, ale nic, pustka. W sumie to podczas mojego pobytu tutaj tylko chłopaki mnie odwiedzali. Moja mama nawet do mnie nie zadzwoniła. Nie pamiętam nawet jak ona wyglądała.
- No to jedziemy do domu. - Powiedział szczęśliwy Louis i zabrał moją torbę.
- Przecież dałabym radę nieść tak lekką torbę. - Oznajmiłam.
- Nie wolno Ci się przemęczać. - Wyszczerzył się Lou.
- Wygląda na to, że musimy wyjść tylnymi drzwiami. Nasi fani czekają, a raczej barykadują nam główne wyjście. - Zaśmiał się Liam.
Fani ? Czy oni są sławni ? Nadal nie potrafię sobie wielu rzeczy przypomnieć.
Gdy zbliżaliśmy się już do samochodu, zobaczyłam w nim...
Świetny rozdział ! kooooocham twojego bloga. <3
OdpowiedzUsuńCzekam na nn;*
Świetny!
OdpowiedzUsuńdaleej :D
OdpowiedzUsuńCudowny......... bardzo ładnie piszesz <3
OdpowiedzUsuńczekam na kolejny !
kiedy następny ? ;]]
OdpowiedzUsuńJutro wieczorem, albo w sobotę ;3
Usuńnext *.*
OdpowiedzUsuńMiał być w sobotę... Dodasz jeszcze kiedyś nowy rozdział? ;x
OdpowiedzUsuń