wtorek, 24 września 2013

Rozdział 8.

Po zjedzonym posiłku postanowiliśmy obejrzeć jakąś komedię. Wybraliśmy " Stary, gdzie jest moja bryka ? ".
- I teraz ten pies zapali tą fajkę, a potem... - Mówił Lou.
- Tommo, zamknij się już i daj nam oglądać. - Powiedział Zayn.
Reszta filmu obejrzeliśmy już spokojnie. Niestety, po filmie przyszedł Harry... I znów powróciły smutki i zmartwienia. Nie wiem czemu na jego widok tak reagowałam... Może po prostu miałam go dość ? Czy to normalnie ? Sama nie wiem. Skryłam twarz w dłoniach. Poczułam obok siebie chłód i mocne męskie perfumy. To był Harry... Wszędzie rozpoznam ten jego zapach perfum.
- Przepraszam... - Powiedział cicho, prawie nie słyszalnie.
Czułam, że wszyscy się na mnie patrzą. Chyba czekają na jakąkolwiek reakcję z mojej strony. Czułam jak Harry mnie obejmuje i zbliża się do mojej twarzy. Przysunęłam się do Niall'a. Bałam się... Po prostu bałam się Harry'ego. Niall objął mnie niepewnie. Przysunęłam się jeszcze bliżej niego. Harry puścił mnie. Czułam, że jest zdenerwowany. Bałam się tego.
- Jesteś tylko zwykłą szmatą. - Wycedził przez zęby.
Niall chciał już mu wygarnąć i pewnie zaczęliby się bić, ale w ostatniej chwili go powstrzymałam. Harry pobiegł na górę i trzasnął drzwiami.
- Ah... Ten Harry.. Wybacz Nicola. Nie zasłużyłaś sobie na takie słowa. - Powiedział Liam.
- Nie, no. To nie twoja wina. - Uśmiechnęłam się. - Mogę skorzystać z łazienki ?
- Pewnie, chodź pokażę Ci gdzie jest. - Powiedział Niall i wstał z kanapy. Poszłam za nim.
- Nicola, nie myśl, że to co Harry mówi jest prawdą, bo nie jest. Nie przejmuj się nim. On jest zazdrosny. - Powiedział Blondas.
- Niall..., ale.. ja nie potrafię. Jaa... się go boję. - Powiedziałam. Czułam, że łzy napływają mi do oczu.
- Nicola nie płacz. On nie jest wart twoich łez - Oznajmił Nialler.
- Przepraszam. - Powiedziałam i weszłam do łazienki.
Stanęłam na umywalką. Popatrzyłam się w lustro. Wyglądałam strasznie. Rozmazany makijaż, oczy podpuchnięte od płaczu i włosy rozczochrane. Zmyłam ten makijaż, a włosy związałam w luźnego warkocza. Już miałam kierować się w stronę drzwi łazienki, gdy ktoś do niej wszedł. Był to Harry...
- Nicola ? Co Ty tutaj robisz ? - Zapytał.
- Stoję. Nie widzisz ? - Odpowiedziałam. Starałam się być twarda i się nie rozkleić.
- Czemu jesteś taka nie miła dla mnie ? - Zapytał loczek.
- Taki mam kaprys. - Oznajmiłam i chciałam wyjść z łazienki, ale ten zamknął drzwi i stanął przed nimi.
- Już byś chciała iść do Horan'a, nie ? Haha. teraz on Ci nie pomoże. - Zaśmiał się Hazza.
- Jesteś pewien ? Mam krzyczeć ? - Zapytałam już lekko wystraszona.
- Nie, wystarczy, że mnie pocałujesz. - Uśmiechnął się cwaniacko.
- Co ? Nie zrobię tego ! - Powiedziałam.
- To ja zrobię za Ciebie. - Powiedział, chwycił moją twarz w dłonie i wpił mi się w usta.
- Grzeczna dziewczynka. - Zaśmiał się i wyszedł z łazienki.
Nie docierało do mnie to co przed chwilą się stało. To było takie obleśnie.. Fuuj... Ale nie powiem o tyn Niall'owi. Postanowiłam zejść na dół.
- Co tak długo ? - Zapytał Nialler.
- Długo ? Zdaje Ci się.  -Uśmiechnęłam się.
- Co powiecie na Horror ? Hmm... na przykład " Nienarodzony " ? - Zapytał Zayn.
- O nie. Proszę wszystko tylko nie horror ! - Oznajmiłam. Nienawidziłam tego rodzaju filmów.
- Masz nas piątkę.  - Uśmiechnął się Lou.
- Czwórkę. - Poprawiłam go.
- Ah.. No tak zapomniałem. - Powiedział Louis.
Zayn włączył film. Niestety Harry przyłączył się do nas i usiadł obok mnie. Ja oczywiście siedziałam obok Niall'a.  Dlaczego obok niego ? Bo czułam się przy nim bezpieczna. To nie znaczy, że przy reszcie się taka nie czuje, ale Niall miał to coś co mnie do niego ciągnęło. Czułam czyjś wzrok na sobie. Popatrzyłam na Harry'ego. Tak, to był on. Czemu on się tak na mnie gapi ? Mam dość tego chłopaka.
- Patrz Nicola teraz on będzie w tej szafie. - Powiedział Louis.
- Przestań. - Powiedziałam i skryłam twarz za poduszką.
Poczułam jak Niall lekko przytula mnie do siebie. Nie powiem spodobało mi się to.
- Ale to przecież tylko w filmie. - Zaśmiał się Lou.
- Ale ja się boję. - Powiedziałam i jeszcze bardziej schowałam głowę za poduszką.
Po tych słowach Nial jeszcze bardziej mnie do siebie przytulił. Hmm... Może powiedziałam to specjalnie ? Ale przecież Niall to mój dobry kolega. Już sama siebie nie rozumiem, najpierw Harry teraz Niall. A może jednak nie ? To za trudne dla mnie. Po skończonym filmie postanowiliśmy iść spać.
- To kto śpi z Nicolą ? - Zapytał Harry.
- Może spać u mnie, a ja się położe się w salonie. - Powiedział Niall.
- No, ok. - Powiedział Harry i wszyscy rozeszli się do swoich pokoi.
- Niall, a em.. masz jakąś koszulkę czy coś, no wiesz... jako moją piżamę ? - Zapytałam.
- Um. Tak jasne. - Uśmiechnął się. - Trzymaj.
- Dziękuję.- Powiedziałam i poszłam do łazienki. Wykąpałam się i założyłam koszulkę i o wiele za duże spodnie od Niall'a. Wróciłam do pokoju.
- To ja idę na dół. Dobranoc. - Powiedział blondyn.
- Niall...
- Tak ? - Zapytał.
- Zostaniesz tutaj ? Boję się. - Zapytałam.
- Ale nie martw się to dziecko z horroru nie przyjdzie. - Zaśmiał się Niall.
- Nie jego się boję. Boję się Harry'ego po dzisiejszym zajściu. - Oznajmiłam.
- Jakim zajściu ? - Zdziwił się Nialler.
- Opowiem Ci rano. Zostaniesz ? - Zapytałam.
- Jasne. - Powiedział Horan. i rozłożył pościel na podłodze.
- Ale możesz spać ze mną jeśli chcesz. - Uśmiechnęłam się.
- Skoro chcesz. - Odwzajemnił uśmiech i położył się obok mnie. - Dobranoc.
- Dobranoc Niall. - Powiedziałam.
______________________________________________
Już 8 rozdział.
Przepraszam za błędy ( jeśli jakieś wystąpiły), ale pisałam ten rozdział szybko, bo już był spóźniony o kilka dni. Przepraszam za to, ale prawie codziennie kończę po 16, a w weekend chcę trochę odpocząć, ale rozdział będą już regularnie ( co weekend ). W ten weekend (28, 29 września) nie będzie rozdziału, bo jadę na wycieczkę, ale gdy tylko wrócę od razu go napisze.
Dziękuję za komentarze i oczywiście proszę o więcej, ponieważ one mnie bardzo motywują !!!

1 komentarz: