- Nicola to jest Jack. Jack to jest Nicola. - Przedstawiła nas mama. Nie chętnie podałam mu rękę.
- Miło mi Cię poznać. - Powiedział ściskając moją dłoń. Na co ja tylko głupio się uśmiechnęłam i pobiegłam do swojego pokoju. Nie wiem czemu tak zareagowałam. Może dlatego, że moja mama miała duży problem z alkoholem, a z tego co widzę to ten cały Jack lubi sobie wypić. Za niedługo pewnie się okaże, że są razem, on z nami zamieszka i znów się zacznie. Te wszystkie blizny to ślady po mojej mamie. Ona kiedy wypije nie panuje nad swoim ciałem. Zazwyczaj gdy ona była pijana szłam do Oli. Mojej przyjaciółki. A teraz ?! Co pójdę do Niall'a ? I co mu powiem ? Sorry moja mam jest nawalona mogę zostać na noc ?. Nie. Po prostu będę siedzieć w swoim pokoju i płakać. Zmęczona tym ciężkim dniem zasnęłam.
*Następnego Dnia*
Wstałam o 11. Zerknęłam na swój telefon i zobaczyłam, że mam wiadomość.
Znowu Harry... Już prawie o nim zapominałam, a on musiał napisać. Swoją drogą skąd on ma mój numer ?
Z tego co pamiętam ja mu nie podawałam. Może Niall ? Ale to nie w jego typie. Odpisałam Harry'emu:
Naprawdę zaczynał denerwować mnie ten człowiek. Ciągle tylko pojawia się i znika w moim życiu.
Nagle mu się przypomniało, że istnieje ktoś taki jak ja. Jak mówił, że jestem jego dziewczyną to jakos o tym nie myślał. Nagle dostałam wiadomość. :
Odłożyłam telefon na szafkę i poszłam wziąść prysznic. Z racji tego, że było dość chłodno ubrałam się tak.
Zeszłam na dół. Mojej mamy już nie zastałam, ale zobaczyłam jakiegoś mężczyznę w kuchni. Był to Jack.
- Cześć. - Powiedział, gdy przeszłam obok niego.
- Dzień Dobry. - Odpowiedziałam.
- Zapewne jeszcze Ci mama nie mówiła, ale wprowadzam się do was. - Uśmiechnął się.
- Co ?! - Prawie krzyknęłam ze zdziwienia.
- To co słyszysz. Jak nie będziesz się słuchać to skończysz jak reszta nieposłusznych dziewczynek. - Zaśmiał się.
- Co masz na myśli ? - Zapytałam gdy podchodził do mnie.
- Zobaczysz po czasie. - Uśmiechnął się i wyminął mnie.
Szczerze zaczynam się go bać. Jego słowa są wypowiadane w taki obrzydliwy sposób. Jakby był niewyżyty.
Boję się o mamę. Co jeśli on jej coś zrobi ?
Mam dość myślenia. Obiecałam Niall'owi, że do nich wpadnę. Wzięłam telefon z pokoju i wyszłam z domu.
Dosłownie po 3 minutach byłam pod domem chłopaków. Otworzył mi Niall.
- Heej. - Powiedziałam i przytuliłam chłopaka.
- Hej. Wejdź do środka. - Uśmiechnął się blondyn.
- Cześć chłopaki. - Powiedziałam wesoło, lecz posmutniałam gdy zobaczyłam Harry'ego.
- Cześć Nicola. - Odpowiedzieli równocześnie.
- Nicola czemu jesteś smutna ? - Zapytał Liam.
- Nie. Nie jestem smutna. Zdaje Ci się. - Wymusiłam uśmiech.
- No Nicola. Przecież widzimy, ze coś jest nie tak. - Podszedł bliżej mnie Harry.
Wtedy już nie wytrzymałam. Wybuchnęłam płaczem. On to robił specjalnie. Nie chcę go widzieć. Mam dość...
- Czemu ona płacze ?! Harry co jej zrobiłeś ? - Krzyknął Niall.
- Ja jej nic nie zrobiłam. Sama się rozbeczała. Rozpieszczona suka. - Powiedział Harry.
- Jak o niej powiedziałeś ? - Wściekł się Niall.
- Ona jest zdzirą. - Powiedział Harry.
______________________________________
Przepraszam, że dopiero teraz, ale weny nie miałam :(
KOMENTUJCIE ! :)
Z tego co pamiętam ja mu nie podawałam. Może Niall ? Ale to nie w jego typie. Odpisałam Harry'emu:
Naprawdę zaczynał denerwować mnie ten człowiek. Ciągle tylko pojawia się i znika w moim życiu.
Nagle mu się przypomniało, że istnieje ktoś taki jak ja. Jak mówił, że jestem jego dziewczyną to jakos o tym nie myślał. Nagle dostałam wiadomość. :
Szczerze mówiąc nawet nie mam zamiaru się z nim spotykać. U mnie jest już skreślony.
Odłożyłam telefon na szafkę i poszłam wziąść prysznic. Z racji tego, że było dość chłodno ubrałam się tak.
Zeszłam na dół. Mojej mamy już nie zastałam, ale zobaczyłam jakiegoś mężczyznę w kuchni. Był to Jack.
- Cześć. - Powiedział, gdy przeszłam obok niego.
- Dzień Dobry. - Odpowiedziałam.
- Zapewne jeszcze Ci mama nie mówiła, ale wprowadzam się do was. - Uśmiechnął się.
- Co ?! - Prawie krzyknęłam ze zdziwienia.
- To co słyszysz. Jak nie będziesz się słuchać to skończysz jak reszta nieposłusznych dziewczynek. - Zaśmiał się.
- Co masz na myśli ? - Zapytałam gdy podchodził do mnie.
- Zobaczysz po czasie. - Uśmiechnął się i wyminął mnie.
Szczerze zaczynam się go bać. Jego słowa są wypowiadane w taki obrzydliwy sposób. Jakby był niewyżyty.
Boję się o mamę. Co jeśli on jej coś zrobi ?
Mam dość myślenia. Obiecałam Niall'owi, że do nich wpadnę. Wzięłam telefon z pokoju i wyszłam z domu.
Dosłownie po 3 minutach byłam pod domem chłopaków. Otworzył mi Niall.
- Heej. - Powiedziałam i przytuliłam chłopaka.
- Hej. Wejdź do środka. - Uśmiechnął się blondyn.
- Cześć chłopaki. - Powiedziałam wesoło, lecz posmutniałam gdy zobaczyłam Harry'ego.
- Cześć Nicola. - Odpowiedzieli równocześnie.
- Nicola czemu jesteś smutna ? - Zapytał Liam.
- Nie. Nie jestem smutna. Zdaje Ci się. - Wymusiłam uśmiech.
- No Nicola. Przecież widzimy, ze coś jest nie tak. - Podszedł bliżej mnie Harry.
Wtedy już nie wytrzymałam. Wybuchnęłam płaczem. On to robił specjalnie. Nie chcę go widzieć. Mam dość...
- Czemu ona płacze ?! Harry co jej zrobiłeś ? - Krzyknął Niall.
- Ja jej nic nie zrobiłam. Sama się rozbeczała. Rozpieszczona suka. - Powiedział Harry.
- Jak o niej powiedziałeś ? - Wściekł się Niall.
- Ona jest zdzirą. - Powiedział Harry.
______________________________________
Przepraszam, że dopiero teraz, ale weny nie miałam :(
KOMENTUJCIE ! :)




Kiedy bedzie kolejny rozdzial??? Suuuper blog!!
OdpowiedzUsuńPostaram się go dodać jutro, a jak nie to za tydzień ;)
Usuńczekam z niecierpliwością < 3
OdpowiedzUsuńKiedy kolejny rozdzial? juz sie nie moge doszczekac :D
OdpowiedzUsuń